Skrawek świata zwany Polską

Czasami nagle dopada mnie rozpierające poczucie szczęścia, że los rzucił mnie na ten konkretny skrawek ziemi. Jestem wdzięczna, że urodziłam się w Polsce. W Polsce, bo taką nazwę przypisano tej części świata. Daleko mi od przypisywania nie wiadomo jakich wartości, jeśli mówimy o przywiązaniu do kraju jako państwa, bo uważam, że to jeden wielki przypadek decyduje o tym, za którą granicą się rodzimy. Nie mieszczą mi się w głowie wojny w imię tak losowych kwestii, jaką jest przynależność do czegokolwiek, na którą jest się z góry skazanym. 

To tereny zapierające dech w piersiach. Piękne lasy, nie przytłaczające duchotą, wilgocią i gorącem, ale też nie obezwładniające zimnem i wieczną zmarźliną. Morze, które chociaż lodowate, to kojące, otoczone szerokimi, białymi plażami, w niektórych odcinkach zupełnie pustymi. Góry spowite mgłą, pełne szczelin i zakamarków.

To ziemia pokryta trawą, po której nie boję się stąpać boso, bo istnieje znacznie mniejsze, niż w innych, bardziej egzotycznych krajach, prawdopodobieństwo, że coś jadowitego ujebie mnie znienacka na śmierć.

To obszary zasadniczo zaliczane do asejsmicznych, gdzie z tyłu głowy nie towarzyszy lęk, że któregoś dnia ziemia zatrzęsie się, zabierając wszystko to co cenne.

To terytorium, gdzie aktualnie nie toczy się żadna wojna, gdzie ludzie nie giną w imię swojej religii, chociaż niestety są szkalowani za bycie odmiennymi i wciskani w sztywne ramy przez zamknięte głowy i ciała pozbawione serc.

To skrawek planety, w którym osobiście czuję się komfortowo, chociaż obok mnie są osoby, które nie mogą tego powiedzieć. Mam dostęp do bieżącej, ciepłej wody. Mam rozgrzewające się kaloryfery. Mam światło, przy którym mogę siedzieć do nocy i uczyć się. Mam dach nad głową.

To miejsce, w którym się wychowałam i w którym chciałabym wychować swoje dzieci. I mimo tych wszystkich wiecznych politycznych starć, toczonych nieprzerwanie od tylu lat, mimo tylu systemów, które są niesprawne i tej ilości gniewu, zgorzknienia i hipokryzji, która znieczula tak ogromną część społeczeństwa, jestem wdzięczna, że urodziłam się właśnie tutaj, właśnie w tych czasach.